Średnio 100 zł wydamy w tym roku na prezent bożonarodzeniowy dla dziecka

Z ponad 30 do blisko 50 proc. wzrósł odsetek rodziców, którzy chcą wydać na prezent dla swojego dziecka ponad 100 zł – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie sieci sklepów Smyk. Świąteczne upominki coraz częściej kupujemy przez internet. Dzieci najczęściej obdarowywane są zabawkami, rośnie jednak popularność książek, gier, puzzli i sprzętu sportowego. Tegorocznym hitem mogą się okazać również interaktywne, zaawansowane technologicznie zabawki. 

– Rodzice kupują dzieciom pod choinkę coraz więcej prezentów i wydają na nie coraz więcej pieniędzy. Średnie kwoty przeznaczane na upominki wzrosły, a rodzice częściej planują kupić prezenty w sklepach z zabawkami – mówi Aleksandra Furman, psycholog, badacz rynku i opinii w Maison & Partners.

Z badania „Postawy i zwyczaje związane z zakupem prezentów gwiazdkowych dla dzieci” przeprowadzonego na zlecenie sieci handlowej Smyk wynika, że ponaddwukrotnie mniej rodziców planuje wydać najniższą kwotę – do 50 zł. Istotnie wzrósł odsetek osób planujących przeznaczyć na prezent ponad 100 zł (z 32 proc. do 48 proc.). Autorzy raportu podkreślają, że wzrost kwot przeznaczanych na prezenty dla dzieci może być związany z poprawianiem się sytuacji finansowej polskich rodzin, a także z narastającymi trendami konsumpcyjnymi.

Najpopularniejszym prezentem świątecznym są zabawki, głównie zestawy klocków (55 proc.), zabawki edukacyjne i muzyczne (41 proc.), zestawy kreatywne do malowania i wyklejania (38 proc.), pojazdy (30 proc.), figurki zwierzątek (27 proc.), lalki i akcesoria (21 proc.), zestawy dla małego majsterkowicza (20 proc.) oraz zabawki pluszowe (19 proc.).

Rodzice zdecydowanie częściej kupują dzieciom również książki, które w ciągu dwóch ostatnich lat ponaddwukrotnie zyskały na popularności. W tym roku pod choinkę wybierze je 48 proc. dorosłych, podczas gdy jeszcze w 2014 roku tylko 20 proc. zdecydowało się na taki prezent. Największe wzrosty dotyczą słodyczy (51 proc. wobec 26 proc. w 2014 roku), puzzli i gier (49 proc. wobec 25 proc. w 2014 roku) oraz sprzętu sportowego, który w tym roku planuje kupić pod choinkę 32 proc. rodziców (wobec 10 proc. dwa lata temu).

Jak wynika z sondażu, 7 na 10 rodziców spodziewa się, że w tym roku ich dziecko znajdzie pod choinką zabawki. Dotyczy to jednak głównie chłopców, ponieważ dla dziewczynek coraz popularniejszym prezentem gwiazdkowym są ubrania. Większość rodziców deklaruje, że przy wyborze świątecznych upominków kieruje się głównie marzeniami dziecka.

– Około 70 proc. rodziców deklaruje, że przy wyborze kierują się przede wszystkim marzeniami swoich dzieci. Natomiast 30 proc. przyznaje otwarcie, że wybiera to, co uważa za słuszne i potrzebne. Wiadomo jednak, że nie do końca jest tak, że to, o czym dzieci marzą, od razu trafia pod choinkę. Rodzice kupują również rzeczy, które uważają za potrzebne i dobre dla rozwoju dziecka. Kupujemy więc coraz więcej zabawek edukacyjnych i kreatywnych, gier, książek i puzzli, za to mniej wymarzonych przez dzieci sprzętów elektronicznych, telefonów i tabletów – mówi Aleksandra Furman.

Marek Łebek, PR & Marketing Manager sieci sklepów Smyk, przyznaje, że od lat hitem świątecznej oferty sklepów z zabawkami są pluszowe misie, postrzegane jako uniwersalny prezent zarówno dla dziecka, jak i nastolatka. Z drugiej strony w świat zabawek wkroczyły nowoczesne technologie i rodzice coraz częściej wybierają interaktywne i zaawansowane technologicznie prezenty.

– Nowe technologie wkraczają w świat zabawek i sprzedajemy coraz więcej zabawek zaawansowanych technologicznie. Począwszy od interaktywnych zwierzaków, a skończywszy na urządzeniach takich jak smartwatche. Nie są one tak zaawansowane jak te dostępne w sklepach z elektroniką, ale są bezpieczniejsze dla dzieci, mają wbudowany cyfrowy aparat fotograficzny, panele dotykowe, można się nimi bawić tak samo jak sprzętem dla dorosłych. Spodziewamy się, że hitem sprzedaży będą też trójwymiarowe gogle, które pozwalają się dzieciom przenieść w świat wirtualny – przewiduje Marek Łebek.

Jak wynika z tegorocznego badania postaw konsumenckich przeprowadzonego na zlecenie Smyka, w tym roku 90 proc. rodziców planuje spełnić gwiazdkowe marzenia swoich dzieci. Główną barierą okazuje się jednak nie tylko brak funduszy, lecz także brak wiedzy. Niemal jedna trzecia rodziców przyznaje, że trudno im wskazać co ich dziecko najchętniej znalazłoby pod choinką. Ten odsetek jest większy w przypadku młodszych dzieci w wieku 1–3 lat. Aż 53 proc. nie wie, co dziecko chciałoby dostać w prezencie na gwiazdkę.

– Kolejna sprawa to finanse. 9 proc. rodziców twierdzi, że w tym roku nie spełni marzeń swojego dziecka i jest to podyktowane właśnie sytuacją finansową. Aczkolwiek ten argument nigdy nie jest decydujący, na ogół dochodzi przekonanie, że ten wymarzony prezent może nie jest dziecku potrzebny, bo ma już dużo podobnych rzeczy bądź jest to szkodliwe dla jego rozwoju – podkreśla Aleksandra Furman.

Marek Łebek z sieci handlowej Smyk zwraca uwagę na dwa trendy, którymi kierują się rodzice w wyborze świątecznych prezentów dla swoich pociech. Coraz częściej zwracają oni uwagę na markę zabawek, która ma zagwarantować wysoką jakość produktu. Z roku na rok widać również, że rodzice coraz częściej kupują gwiazdkowe upominki nie w sklepach stacjonarnych, lecz za pośrednictwem internetu. Jak wynika z badania, blisko 70 proc. Polaków korzysta w tym celu z portalu Allegro, ale w porównaniu do 2014 roku więcej rodziców korzysta także ze sklepów internetowych oraz serwisów ogłoszeń lokalnych. Niesłabnącą popularnością cieszą się natomiast sklepy wielkopowierzchniowe oferujące przed świętami możliwość stosunkowo niedrogiego zakupu markowych zabawek. W sklepach sieciowych z zabawkami takich jak np. Smyk prezenty świąteczne kupuje co trzeci Polak.

– Internet odpowiada za coraz większą część sprzedaży i to jest trend obserwowany na całym świecie. Ciągle udoskonalany sklep internetowy smyk.com i widzimy, że jeszcze kilka lat temu wartość sprzedaży w porównaniu do sklepów tradycyjnych była niewielka. Obecnie wzrasta i wynosi około 10 proc., co jest naprawdę dobrym wynikiem, zważywszy, że opieramy się na sieci 130 sklepów tradycyjnych – mówi Łebek.

Dr Magdalena Śniegulska, psycholog dziecięcy z Uniwersytetu SWPS, zauważa, że z roku na rok utrzymanie świątecznej magii i wiary w świętego Mikołaja staje się dla rodziców coraz trudniejsze. Jednak z sondaży wynika, że zdecydowana większość młodszych dzieci nadal wierzy w przybysza z Laponii.

– Blisko 90 proc. dzieci w młodszych grupach wiekowych wierzy w świętego Mikołaja. To bardzo dobrze, ponieważ świat magiczny jest im potrzebny do tego, żeby oswoić dorosłą rzeczywistość. Jeżeli zależy nam na tym, żeby wzmacniać tą wiarę w Mikołaja, to nie należy z tym dyskutować i powiedzieć: „Słuchaj, być może Jaś nie wierzy, być może u Marysi Mikołaj nie istnieje, ale u nas w domu on jest i co roku przychodzi”. I to dla wielu dzieci jest wystarczające – mówi dr Magdalena Śniegulska.

Wśród najmłodszych dzieci w wieku 1–3 lat aż 85 proc. wierzy w przybycie świętego Mikołaja. Natomiast w grupie 9–14 lat ten odsetek spadł z 45 proc. w 2014 roku do obecnych 22 proc., co zdaniem psychologów wiąże się z rosnącą popularnością internetu i mediów społecznościowych.

Previous Od stycznia będzie można składać wnioski o dopłaty z MdM na 2017 rok
Next Jesienną chandrę można złagodzić zmianami w diecie

Może to Ci się spodoba

Life&Style 0 Comments

Grudki perliste – jak skutecznie pozbyć się uczucia dyskomfortu?

Pomimo tego, że lekarze często podkreślają, iż grudki perliste nie stanowią zagrożenia dla zdrowia oraz nie można nimi zarazić swojej partnerki, to jednak wielu mężczyzn decyduje się na ich usunięcie.

Life&Style 0 Comments

Jesienną chandrę można złagodzić zmianami w diecie

Badania pokazują, że ponad połowa Polaków w okresie jesienno-zimowym odczuwa przygnębienie, apatię i spadek formy. By zapobiec jesiennej chandrze, warto zastosować kilka trików, również tych dietetycznych. Przede wszystkim trzeba wzbogacić codzienne menu

Life&Style 0 Comments

Agnieszka Woźniak-Starak wstaje o 6 rano, żeby ćwiczyć

Aktywność fizyczna to dla dziennikarki sposób na walkę z jesienną chandrą. Regularnie ćwiczy pod okiem Ewy Chodakowskiej, nawet jeśli musi wstać na zajęcia o 6 rano. Twierdzi, że po porannym treningu może się

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!